Podróże do umysłu

iluzjana@ymail.com Wiem, że na Ziemi potrzebna jest cywilizacja kierująca się nieomylnością, pięknem i szlachetnością

Wpis

wtorek, 07 września 2010

Motłoch szczerze martwi się o dobro motłocha

Problem polega na tym, że żaden z nich nie wie co to jest motłoch. W takiej sytuacji nie wiedzą co to jest dobro, ani dla motłocha ani dla kogokolwiek innego. Pozostają więc z garstką wierzeń o życiu.

Motłoch starający się szczerze udzielić pomocy wie, że nie jest motłochem. Motłoch pragnący pomocy wie, że jest motłochem, pomimo tego, że nie wie, że słabo zna motłoch. Ma jednak większe pojęcie o motłochu od motłocha udzielającego pomocy, lecz nie potrafi tego wytłumaczyć. Sądzi, że wytłumaczenie, że motłoch to nieuk nie wystarczy, gdyż jest zupełnie oczywiste, i nie musi nad tym się zastanawiać.

Udzielający pomocy martwi się przede wszystkim o to, żeby biorący ją nigdy nie stał się agresywny, lub zrezygnował z agresji, oraz, aby uwierzył w to, że ktoś szczerze troszczy się o jego los. W drugiej linii pomocy zwykle ma plan religijnego ożywienia motłocha.

W całej tej troskliwej krzątaninie uciekł najważniejszy problem społeczny jaki mają - NIEUCTWO.

- Bez jego rozwiązania motłoch jak był motłochem, tak będzie!

 

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
iluzjan
Czas publikacji:
wtorek, 07 września 2010 00:18

Polecane wpisy